Pomysły

Znajdą tu Państwo moje „Propozycje”, dotyczące działań integracyjnych w bibliotekach i instytucjach kultury oraz „Dobre Praktyki”, które udało mi się zebrać dzięki uprzejmości ich pomysłodawców  i realizatorów. W zakładce „Przydatne rozwiązania” zebrane zostały rozmaite podpatrzone, pozornie drobne działania, dzięki którym korzystanie z wydarzeń kulturalnych w instytucjach kultury może być dla wszystkich dużo łatwiejsze i przyjemniejsze. Oczywiście lista pomysłów nie jest zamknięta i chętnie poszerzę ją o zaproponowane przez Państwa rozwiązania. Bardzo proszę o kontakt w tej sprawie.

Propozycje

Decydujmy wspólnie

W większości przypadków, jeśli zapytamy o pomysłowawcę przedsięwzięcia, dowiadujemy się, że jest to dyrektor placówki, kierownik filii, szef działu metodycznego, a czasem księgowy… Wygląda to trochę tak, jakby te osoby, z racji funkcji, znały się na wszystkim: od programowania i projektowania gier po wyplatanie z wikliny i warsztaty ćwiczące pamięć. Możemy się domyślić, że decyzją „osób odpowiedzialnych” zakupione zostaną u ekspertów sprawdzone warsztaty, które zdaniem kierownictwa, są najbardziej potrzebne w danym środowisku.

Istnieje jednak inna, znacznie ciekawsza, choć trudniejsza droga: wychodzenie do mieszkańców i wspólne tworzenie oryginalnych wydarzeń, opartych na lokalnych pasjach i zasobach. Być może w miejscowości działa grupa młodzieży zafascynowanej komiksem, mangą lub grami? Może jej członkowie mogliby poprowadzić cykl spotkań na ten temat i potrzebują jedynie, by udostępnić im miejsce i sprzęt? Może mieszka tu doświadczony podróżnik (lub kilku) i mógłby stworzyć dla wszystkich  „biblioteczną kawiarenkę obieżyświata”? Może to właśnie ci aktywni użytkownicy biblioteki, a nie jej personel, powinni zdecydować, kogo ze „znanych” gości zaprosić na spotkanie autorskie i wydać na to z trudem pozyskane pieniądze?

Dzielenie się decyzją jest trudne, zwłaszcza, że nie oznacza dzielenia się odpowiedzialnością, która zawsze pozostaje przy kierownictwie instytucji. Jednak jest to kierunek bardzo obiecujący, rozwijający kompetencje kulturalne mieszkańców i pozwalający stworzyć własną, niepowtarzalną ofertę.

Skupmy się na temacie, który łączy

Podstawowe pytanie, jakie stawiają sobie animatorzy kultury brzmi: „dla kogo organizuję wydarzenie?” Jest ono ważne, ponieważ pozwala utrafić w potrzeby i możliwości potencjalnych odbiorców. Jednak, jeśli na tym etapie zakończymy naszą pracę koncepcyjną, możemy zupełnie niepotrzebnie zamknąć uczestników w rozmaitych gettach, związanych z wiekiem lub ograniczeniami fizycznymi czy psychicznymi.

Dlatego warto kontynuować myślenie i zadać sobie kolejne pytanie: jaki temat byłby odpowiedni dla wybranej przez nas grupy, a zarazem tak atrakcyjny, by przyciągnąć uczestników spoza pierwotnie zdefiniowanego kręgu?  Bo przecież chodzi nie tylko o to, żeby „coś robić” , ale także o to, by wspólne działanie łączyło ludzi o różnych możliwościach i doświadczeniach. Prawdziwa kultura łączy.

W Niemczech bardzo popularne są „ferajny” (die Vereine), grupy pasjonatów połączonych wspólnym zainteresowaniem, czy hobby. Polacy są większymi indywidualistami, ale także u nas dobrze funkcjonują np. kręgi miłośników gier planszowych, pociągów, krakowscy szopkarze w bardzo różnym wieku i o różnym statusie społecznym. Coraz częściej słyszymy o osobach spotykających się, by wspólnie robić na drutach, a przy okazji rozmawiać o przeczytanych książkach, czy wymieniać się przepisami na ciasta. W tych grupach liczy się temat, który wszystkich interesuje, a nie ograniczenia uczestników.

Może więc zamiast organizować „Muzyczne spotkania dla osób z niepełnosprawnością wzroku” lepiej stworzyć otwarty „Klub fanów ABBY” dla wszystkich chętnych? Liderem takiego klubu może być zarówno osoba niewidoma, jak i widząca, jeśli tylko ma odpowiednie kompetencje.

Doceńmy różnorodność

Jesteśmy pozamykani w rozmaitych bańkach: informacyjnych, towarzyskich, społecznych… Instytucja kultury, zwłaszcza biblioteka, to idealne miejsce, żeby te bańki ponakłuwać. I tak się współcześnie dzieje. Po latach przymusowej unifikacji, coraz większe zainteresowanie budzą występujące w naszym kraju różnice regionalne, traktowane wreszcie jako bogactwo. Świetnym tego przykładem jest dorocznie organizowana w Legnicy, mieście w 100% napływowym, Wigilia Narodów, podczas której mieszkańcy dzielą się światecznymi tradycjami  miejsc, z których wywodza się ich rodziny. W ostatnich latach pojawiło się w Polsce wielu przybyszów ze wschodu i z zachodu, których zwyczaje staramy się poznać.

Dotyczy to również osób ze szczególnymi potrzebami. Przez wieki patrzono na nie jako na tych, którym „czegoś brakuje”, potrzebują pomocy i prywatnego lub instytucjonalnego wsparcia. Dziś wiemy, że to autonomiczne twórcze osoby z własnym oryginalnym doświadczeniem, które mogą bardzo dużo wnieść do życia swoich społeczności i pokazać zupełnie nowe perspektywy.  Warto więc wyjść z własnej bańki, oddać im głos i wsłuchać się w ich opowieści.

Stawiajmy na mocne strony, a nie na deficyty

Zapraszając do współpracy osoby ze szczególnymi potrzebami i planując wspólne zajęcia, trzeba koncentrować się na ich mocnych stronach, na tym, w czym są najlepsze, a nie na tym, czego nie są w stanie zrobić. Osoby głuche mają świetnie rozwiniętą wyobraźnię przestrzenną. Zajęcia aktorskie, plastyczne czy turnieje gier, w których biorą udział albo które prowadzą są naprawdę znakomite. Z osobami niewidomymi warto wejść w świat zapachów i dźwięków, albo wyostrzyć swój zmysł dotyku poprzez wspólne poznawanie rozmaitych faktur. Działania artystyczne prowadzone z udziałem osób z zespołem Downa mogą działać na pozostałych uczestników jak najlepsza terapia. Przykłady można mnożyć. Trzeba tylko uważnie przyjrzeć się potencjałowi uczestników, by znaleźć ich mocne punkty i pozwolić zaprezentować swoje supermoce.

Wykorzystajmy moc naszych zmysłów

Według Arystotelesa, człowiek posiada pięć zmysłów. Współcześni naukowcy twierdzą, że jest ich ponad dwadzieścia. A na co dzień przeciętny człowiek świadomie posługuje się głównie wzrokiem i słuchem. Dopiero gdy straci węch albo smak, zdaje sobie sprawę, jak były dla niego ważne. Podobnie niedocenianym zmysłem jest dotyk.

Przebywanie i wspólne działania z osobami, u których deficyt jednego zmysłu spowodował wyostrzenie innych, pozwalają reszcie uczestników bardziej świadomie odnieść się do możliwości własnego ciała. W bibliotece można wspólnie zorganizować odkrywcze zajęcia z interpretacji utworów literackich poprzez wykorzystanie obrazów, dźwięków, zapachów, smaków czy dotykanie faktur przedmiotów bądź elementów natury. Spróbujmy przedstawić np. fragmenty „Pana Tadeusza”, czy innego utworu literackiego za pomocą zapachów, smaku, dźwięków czy dotyku. Zaprośmy publiczność na taką prezentację. Będzie to na pewno nowe, niezapomniane doświadczenie dla wszystkich uczestników.

Wyjdźmy poza stereotypy

„Seniorów trzeba wyciągnąć z cyfrowego wykluczenia, a w zamian oni mogą służyć młodym jako strażnicy tradycji i skarbnica wiedzy o przeszłości” – te wielokrotnie powtarzane twierdzenia wypowiadane są zwykle, obok propozycji ćwiczenia pamięci, przy okazji działań związanych z „aktywizacją” starszego pokolenia.

Być może 20 lat temu były prawdziwe, ale czy dziś nadal mają sens? Czy emerytowany inżynier elektronik naprawdę potrzebuje, żeby dziś bibliotekarka uczyła go korzystania z poczty elektronicznej? Czy emerytka, wychowana w szkole lat siedemdziesiątych, w której zamazywano wszelkie różnice regionalne i ośmieszano lokalne języki, a przy okazji zakłamywano historię narodową, z samego faktu że jest emerytką staje się „strażniczką przeszłości”?  Owszem, senior może bardzo dużo wnieść do życia swojej społeczności, ale nie z powodu „bycia seniorem”, lecz w związku z tym, co zrobił przez całe życie: jakie miał i ma pasje, zainteresowania, talenty, czy przeżycia, którymi może się podzielić z innymi. Ale równocześnie jego opowieść musi być na tyle ciekawa, żeby inni chcieli jej słuchać. Sam fakt bycia „kombatantem” i „strażnikiem przeszłości” nie czyni człowieka interesującym.

Niewielu wie, że jedną z najbardziej oczytanych grup w Polsce są niewidomi. Dzięki plikom z książkami w swoich smartfonach, są na bieżąco ze wszystkimi nowościami wydawniczymi i chętnie o nich dyskutują. To wymarzeni liderzy Dyskusyjnych Klubów Książki. Natomiast Głusi nie zawsze, jak sądzą niektórzy, „sobie przeczytają” to, czego nie usłyszą, ponieważ język polski jest dla nich drugim językiem. Ale mogą podzielić się z innymi swoją wspaniałą poezją miganą. Oczywiście dotyczy to nie wszystkich niewidomych i nie wszystkich Głuchych, bo przecież każdy człowiek jest inny. W każdej grupie trafiamy na artystów życia i osoby o bardzo przyziemnych zainteresowaniach. Dlatego planując działania, trzeba zawsze patrzeć indywidualnie, nie generalizować, nie kupować gotowych rozwiązań, ale dopasowywać wszystko do potrzeb i potencjału własnej społeczności.

Udostępnijmy scenę

Instytucje kultury organizują wiele wydarzeń i warsztatów dostępnych dla osób ze szczególnymi potrzebami. Coraz lepiej docierają do odbiorców z informacją, przygotowują dostępną przestrzeń, zapewniają asystentów i tłumaczy. Osoby te coraz częściej – choć wciąż rzadziej, niż życzyliby sobie organizatorzy – pojawiają się na spotkaniach. Zazwyczaj jednak, zgodnie ze scenariuszem, korzystają z tego, co przygotowali dla nich inni, najczęściej pracownicy instytucji.

Może pora, by choć częściowo zmienić, a czasem wręcz odwrócić role? Wielu animatorów i artystów ze szczególnymi potrzebami z powodzeniem może przygotować i poprowadzić – samodzielnie lub ze wsparciem asystenta – świetne wydarzenie dla ogółu uczestników. Doświadczenie pokazuje, że takie spotkania na długo pozostają w pamięci. Być może zamiast zapraszać do biblioteki średniej klasy autora „literatury gatunkowej”, warto przeznaczyć środki na zaproszenie wybitnego artysty, któremu niepełnosprawność nie przeszkadza w tworzeniu i prezentowaniu prawdziwej sztuki?

Wydarzenia włączające osoby ze szczególnymi potrzebami organizuje się najłatwiej wtedy, gdy dysponujemy dodatkowymi środkami – zwykle z grantów. Problem zaczyna się w chwili, gdy finansowanie się kończy. Drogi instytucji kultury i uczestników znowu się rozchodzą… aż do kolejnego projektu. Zostaje poczucie sukcesu, ale też rozczarowanie, że obiecująco zapowiadające się spotkania nie są kontynuowane, a cenne relacje słabną.

Warto dążyć do tego, by koszty działań inkluzywnych były wpisane w stały budżet instytucji. To może być nawet niewielka kwota, uzupełniana grantami. Jej zabezpieczenie daje jednak pewność, że rozpoczęte działania, przynajmniej w podstawowym zakresie, będą kontynuowane, a osoby, które zaufały instytucji i przyzwyczaiły się do niej przychodzić, nie stracą swojego miejsca.

Warto też pamiętać o wzajemności. Z pewnością nieraz brali Państwo udział w wydarzeniu tłumaczonym na Polski Język Migowy, w którym nie pojawił się ani jeden Głuchy. Może temat nie był trafiony, może organizator nie potrafił dotrzeć z informacją do środowiska. Takie sytuacje rozczarowują, ale nie powinny zniechęcać. Lepiej zadać sobie pytanie: „co mogliśmy zrobić inaczej?” – i następnym razem uniknąć tych samych błędów.

Tu właśnie jest miejsce na partnerstwo. Dużą rolę mogą odegrać organizacje zrzeszające osoby ze szczególnymi potrzebami. Ich wsparcie, choćby przy dotarciu z informacją, jest dla instytucji kultury bezcenne. Skoro wszyscy działają na rzecz tego samego środowiska, oczekiwanie wzajemnego wsparcia wydaje się całkowicie uzasadnione.

Dobre praktyki

A kiedy zamknę oczy – widzę

Realizowany od 2012 roku cykl comiesięcznych spotkań dla osób niewidomych i ociemniałych oraz zainteresowanych osób bez niepełnosprawności w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Łukasza Górnickiego – Galerii Książki w Oświęcimiu. Osobą odpowiedzialną za spotkania jest wicedyrektor biblioteki Monika Sobota, wspierana przez Zespół. Spotkania znajdują się w stałej ofercie biblioteki i, w wersji podstawowej, finansowane są z jej budżetu. Równocześnie biblioteka stara się pozyskać dodatkowe finansowanie, dzięki czemu możliwe jest uatrakcyjnienie proponowanych zajęć. Niewidomi uczestnicy dowożeni są na spotkania bibliotecznym busem.

Pierwsza część spotkania to starannie przygotowane zajęcia z muzykoterapii, biblioterapii, wspólne tworzenie podcastów i audiobooków. Ich temat zależy od opracowanych wcześniej (wspólnie z uczestnikami) planów. Po zajęciach uczestnicy udają się na równie lubiane spotkania przy kawie i ciastkach. W ich trakcie omawiane są aktualnie realizowane działania i planowane są przyszłe aktywności. Jest to również czas na bardziej prywatne rozmowy i nawiązywanie przyjaźni.

Bibliogród

Od 2023 roku Miejską Bibliotekę Publiczną w Nowym Tomyślu otacza piękny, dostosowany do potrzeb osób ze szczególnymi potrzebami, ogród. Przy wybudowanej w Bibliogrodzie muszli koncertowej odbywają się liczne wydarzenia kulturalne organizowane przez Bibliotekę. Przestrzeń udostępniana jest także innym zainteresowanym instytucjom, np. lokalnemu Domowi Seniora. Pracami w ogrodzie zajmuje się na zasadzie wolontariatu lokalna społeczność, każdy (uczniowie szkół, pracownicy dbający na co dzień o zieleń w mieście) na miarę swoich możliwości.

Projekt został zrealizowany przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Nowym Tomyślu w partnerstwie z Ośrodkiem Działaj Lokalnie KOLD i Szkołą Podstawową nr 3 im. F. Szołdrskiego. Środki na realizację pozyskano z programu „Lokalne Partnerstwa Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności”. Koordynatorką przedsięwzięcia jest pani Małgorzata Kaczmarek, bibliotekarka pracująca na co dzień w czytelni.

Biblioteka otwarta

Przedsięwzięcie zrealizowane w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rabce-Zdroju w ramach projektu „Kultura bez barier”. W jego trakcie biblioteka zakupiła książki dotykowe i sensoryczne oraz opracowała, wydała i udostępniła na swojej stronie internetowej przewodniki po miejscowości, dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnością wzroku, słuchu i niepełnosprawnością intelektualną (https://biblioteka.rabka.pl/o-rabce/) .

Przygotowane zostały także scenariusze warsztatów integracyjnych, które włączono do stałej oferty biblioteki. Ważnym elementem projektu był cykl zajęć przygotowanych i z ogromnym sukcesem poprowadzonych przez osoby z niepełnosprawnościami, co stało się jednym z najbardziej inspirujących rezultatów całego przedsięwzięcia.

Centrum Sztuki Włączającej Teatr 21

Warszawski profesonalny zespół teatralny, w którym większość aktorów stanowią osoby z zespołem Downa i w spektrum autyzmu. Działa od 2005 r., a jego inicjatorką jest Justyna Sobczyk. Obok realizacji spektakli, Teatr 21 prowadzi działania edukacyjne i badawcze oraz rozwija Centrum Sztuki Włączającej – przestrzeń kultury twórców z niepełnosprawnościami. Po wcześniejszym zapisaniu się, można (i bardzo warto) wziąć udział w próbach otwartych. Centrum  organizuje również szkolenia, warsztaty i konferencje dotyczące prowadzenia działań włączających oraz wydaje poświęcone temu tematowi książki. Warto na bieżąco śledzić działalność Centrum na stronie: teatr21.pl

W 2021 r. Teatr 21 i Justyna Sobczyk otrzymali Paszport „Polityki” w kategorii Teatr.

Faworytki literackie

Comiesięczne spotkania wokół tekstów kultury, organizowane w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie, skierowane do młodych mężczyzn w spektrum autyzmu. Prowadząca, bibliotekarka Elżbieta Starowicz, zapoznaje uczestników z podanymi w prostym języku tekstami utworów, a następnie organizuje rozmowę wokół nich, z wykorzystaniem ilustracji, elementów dramy, słoiczków z zapachami i pudełek sensorycznych. Spotkania znajdują się w stałej ofercie biblioteki.

Fitness dla mózgu

Cotygodniowe (zawsze w środę) zajęcia dla seniorów, prowadzone w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej w Opolu przez trenerkę kreatywności Justynę Weigt. Spotkania są otwarte dla wszystkich zainteresowanych. Składają się na nie proste ćwiczenia usprawniające pamięć, koncentrację i koordynację. Istotnym elementem zajęć jest żonglerka funkcjonalna – jest to żonglerka, która bardzo wspomaga funkcje poznawcze, ale nie wymaga od uczestników specjalnych umiejętności ani predyspozycji. Wszystko to odbywa się w luźnej, pełnej humoru atmosferze, z uwzględnieniem najważniejszych zasad neurodydaktyki: dobre nastawienie, relacje, wyzwania, ruch.

Kawiarenki Pamięci (Memory Café)

To nieformalne spotkania dla osób z demencją/chorobą Alzheimera oraz ich bliskich. Mają charakter towarzyski i wspierający, bez diagnozowania czy terapii klinicznej. Obejmują krótkie aktywności: słuchanie muzyki z dawnych lat, reminiscencję (wspominanie przy zdjęciach/przedmiotach), proste gry, ćwiczenia artystyczne, czasem mini-prelekcję dla opiekunów.

Biblioteki przygotowują specjalne „zestawy reminiscencyjne”, które ułatwiają prowadzenie takich zajęć: albumy ze starymi fotografiami, zapachy, przedmioty (np. stary magnetofon kasetowy, stare banknoty), nagrania muzyki modnej w czasach młodości uczestników.

Pomysłodawcą Kawiarenek Pamięci był holenderski psycholog kliniczny osób starszych dr Bère Miesen. Pierwsze spotkania odbywały się od 1997 roku w Leidzie, skąd pomysł rozprzestrzenił się na cały świat.

Kawiarenka Słowa

To cykl spotkań dla osób niewidomych i słabowidzących oraz ich bliskich, prowadzonych w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Zofii Nałkowskiej w Wołominie przez tamtejsze bibliotekarki. Kameralne spotkania z literaturą i kulturą, odbywają się zwykle co dwa tygodnie. Obejmują wspólne słuchanie audiobooków, rozmowy, a czasem seanse filmowe z audiodeskrypcją.

Książki poza słowami (Books Beyond Words)

To seria obrazkowych, bezsłownych historii tworzonych z myślą o osobach z niepełnosprawnością intelektualną i innymi trudnościami w komunikacji. Książki oraz klubowe spotkania z ich wykorzystaniem pomagają rozumieć codzienne sytuacje, tematykę zdrowia, relacji oraz uczą podejmowania decyzji. Czytelnik opowiada historię obrazami, własnymi słowami lub gestami.

Inicjatorką i założycielką projektu jest prof. Sheila (Baroness) Hollins, która w 1989 r. stworzyła pierwsze tomy serii. Ich geneza wyrasta z rodzinnych doświadczeń Hollinsów i poszukiwania narzędzi wizualnych dla osób mających trudności z czytaniem słów.

Dziś przedsięwzięcie założycielki rozwija fundacja Beyond Words, która dostarcza bezpłatne „pudełka” zawierające książki oraz scenariusze zajęć, karty pracy i materiały promocyjne. W marcu 2024 roku fundacja zdecydowała, że do 2026 roku, na terenie Wielkiej Brytanii powstanie i zostanie wyposażonych w „pudełka” 300 klubów. W czerwcu 2025 wysłano setne pudełko, a projekt cały czas się rozwija. Dużo informacji na ten temat znajduje się na stronie internetowej https://www.booksbeyondwords.co.uk/

Next Chapter Book Club

To kluby czytelnicze dla młodzieży i dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną i rozwojową. Działają w kawiarniach, księgarniach i bibliotekach. Nie wymaga się umiejętności czytania: 4–8 uczestników spotyka się zwykle co tydzień na 1 godzinę z 2 wolontariuszami; czytają na głos i rozmawiają, budując relacje i włączając uczestników w życie społeczności. Program powstał w 2002 r. z inicjatywy dr. Toma (Thomasa) Fisha w Nisonger Center, The Ohio State University. Szczegóły działania można znaleźć na stronie https://nextchapterbookclub.org/

Sensory storytime

To praktyka, która wyewoluowała w bibliotekach publicznych w USA w2008–2012, gdy bibliotekarze zaczęli adaptować tradycyjne głośne czytanie – „storytime” do potrzeb dzieci w spektrum autyzmu i z wyzwaniami sensorycznymi. Polega na łączeniu głośnego czytania z bodźcami wielozmysłowymi: dotykowymi, wzrokowymi, słuchowymi, zapachowymi i ruchem.

Pomocą jest „pudełko sensoryczne”, zawierające zestaw przedmiotów pobudzających zmysły, na przykład: saszetki i słoiczki zapachowe, dzwonki, grzechotki, kolorowe lampki i latarki, tkaniny o różnej fakturze, piłki „kolczaste” i „gniotki” oraz słuchawki wyciszające i kocyki obciążające.

(Z)ręcznie

Spotkania przy robótkach ręcznych, organizowane od 2022 roku w pierwszą i trzecią sobotę każdego miesiąca przez Bibliotekę Kraków (Biblioteka Główna przy ul. Powroźniczej 2). Udział może wziąć każdy, niezależnie od wieku. Dołączyć można w każdej chwili. Spotkania trwają kilka godzin. Mają bardzo swobodny charakter, niemniej poza kwestiami dotyczącymi dziewiarstwa, poruszane są też tematy filmów i spektakli, które warto obejrzeć, czy ostatnio przeczytanych książek. Tak więc uczestnicy spotkań wracają do domów z notesami pełnymi kulturalnych poleceń.

Żywa biblioteka

Wydarzenie, w którym „książkami” są ludzie, reprezentujący grupy narażone na stereotypy lub uprzedzenia (np. osoba z niepełnosprawnością, migrant, osoba starsza, policjant, ksiądz). „Czytelnik” wypożycza taką „książkę” na rozmowę 1:1 (zwykle 20–30 min), by zadać pytania i skonfrontować wyobrażenia z rzeczywistością.

Pomysł zrodził się w 2000 roku w Danii. Metoda szybko rozprzestrzeniła się po Europie i dotarła do Polski. Warto wejść na stronę internetową:  zywabibliotekapolska.pl , na której  można zapoznać się z zasadami funkcjonowania Żywej Biblioteki, nawiązać kontakt z koordynatorem regionalnym, przejść szkolenie, by dołączyć do sieci i  zrealizować Żywą Bibliotekę w swoim środowisku.

Przydatne rozwiązana

Bibliobus

To rozwiązanie jest bardzo skuteczne w miejscach oddalonych od centrów kulturalnych. Przyjazd bibliobusa daje wówczas nie tylko możliwość wypożyczenia książki, ale także spotkania się osób (np. żyjących w oddalonych miejscowościach seniorów) i wzajemnej rozmowy. Staje się lokalnym wydarzeniem kulturalnym.

Droga do biblioteki

Dla wielu osób ta droga jest zbyt trudna, by ją samodzielnie pokonać. Chcąc zapewnić udział uczestników, organizując wydarzenie, warto zapewnić im transport bezpośrednio z domu lub wysłać wolontariuszy, którzy odbiorą uczestników i przyprowadzą z umówionego przystanku lub przynajmniej ustawić przy wejściu do biblioteki pracownika, który pomoże dotrzeć do sali, w której odbywa się spotkanie.

Kawa i ciastko

Realizatorzy bibliotecznych zajęć zgodnie przyznają, że przysłowiowa kawa i ciastko (może być sok i owoce) znakomicie przełamują atmosferę i sprawiają, że ludzie się otwierają, a spotkanie nabiera mniej oficjalnego, bardziej ludzkiego charakteru. To nie jest kosztowny wybryk, tylko bardzo ważny element dopełniający całości.

Książka do domu

Coraz szerzej stosowane przez biblioteki rozwiązanie polega na odwiedzinach w domu u czytelnika, który nie może sam odwiedzić biblioteki. Chodzi tu nie tylko o dostarczenie zamówionej (osobiście, telefonicznie, przez internet) lektury, ale także o możliwość rozmowy.

Książkomat

To rozwiązanie wygodne dla wszystkich użytkowników, które pozwala wypożyczyć i zwrócić książkę w dowolnym, niezależnym od godzin otwarcia biblioteki, terminie. Przydatne jest zwłaszcza dla osób z niepełnosprawnością narządów ruchu, Głuchych i osób w spektrum autyzmu.

Partnerstwo

Nawiązanie stałego kontaktu partnerskiego z organizacjami zrzeszającymi osoby z niepełnosprawnościami oraz z instytucjami i szkołami  pozwala stworzyć ofertę, na którą jest autentyczne zapotrzebowanie oraz zapewnić udział uczestników. Można oczekiwać, że stowarzyszenie partnerskie zachęci swoich członków do przyjścia i organizator uniknie frustrującego i zniechęcającego widoku pustej sali.

Powtarzalność / przewidywalność

Osoby ze szczególnymi potrzebami muszą staranniej planować swoje aktywności, a więc nie lubią być zaskakiwane. Wydarzenia powinny odbywać się w tym samym, znanym uczestnikom miejscu, w stałych terminach (np. w pierwszy piątek miesiąca), najlepiej z udziałem tych samych, dobrze znanych pracowników/wolontariuszy, do których uczestnicy mają zaufanie i których bez skrępowania mogą prosić o pomoc (np. w nałożeniu płaszcza czy dotarciu do toalety). Należy też konsekwentnie korzystać z tych samych, zaakceptowanych przez uczestników sposobów komunikacji i informowania o wydarzeniach.

Włączanie uczestników w realizację wydarzeń

Uczestnicy, w miarę swoich możliwości, powinni być włączani w aktywne przygotowanie realizowanych przedsięwzięć. Nie tylko wybierają interesującą tematykę, ale też przygotowują scenografię, obsługują sprzęt, przygotowują eksponaty.

Wypożyczanie sprzętu

Wiele bibliotek dysponuje czytakami, które są wypożyczane osobom starszym z niepełnosprawnością wzroku. Praktykowane jest też wypożyczanie tabletów i innych urządzeń, które ułatwiają czytanie – np. pilotów, które ułatwiaja odwracanie stron na czytniku/ekranie. Może być to usługa stała, a może jedynie danie możliwości sprawdzenia sprzętu, zanim czytelnik zdecyduje się na samodzielny zakup.